Polichromia

„Kościół gotycki z XIV w., kiedyś pw. Św. Jana Chrzciciela, murowany z głazów granitowych i cegły. Ma 30m długości, 14m szerokości i 12m wysokości” – tak rozpoczyna się opis prac przy polichromii kisielickiego kościoła. Zaprojektowały je artystki z najstarszego w Polsce Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie, panie mgr Anna i Zofia Pawłowskie. Prace trwały od 20 maja 1968 do 1 sierpnia 1970 roku.

Artystki stanęły przed trudnym wyzwaniem, musiały zapełnić puste płaszczyzny ścian i stropu, ożywić wnętrze kościoła. Większość malowideł została wykonana metodą suchego fresku. Warto zwrócić uwagę na wszechobecną „młodość”. Wszystkie postacie polichromii kościoła są młode, bardzo młode, wręcz dziecinne. Są obrazem wiecznej młodości Kościoła.

Zacznijmy od centrum świątyni, prezbiterium. Ołtarzem naszego kościoła jest kilkumetrowy Krzyż. Pod nim stoi Matka Bolesna, bez aureoli, wmieszana w tłum. Jest postacią dominującą. Podtrzymuje fałdy białego płaszcza. Odziana jest w czarną suknię (obecnie różową) jako niewiasta smutna, lecz nie rozpaczająca. Tuż za Maryją, podtrzymując ją za ramię, stoi św. Jan. Przed Matką Bożą, skulona z bólu, stoi Maria Magdalena. Dalej trzy niewiasty niosą naczynia i puszki z wonnościami. Występuję tam również postać obojętna na wszystko, która odchodzi.

Po drugiej stronie krzyża znajduje się grupa mężczyzn. Ktoś zakrył twarz rękoma, inni stoją zamyśleni. Dwoje mężczyzn, Józef z Arymatei i Nikodem, trzymają w rękach kawałek płótna, całun.

Nad nimi, wysoko, po obu stronach krzyża znajdują się po trzy anioły bolesne. Pierwszy z lewej trzyma włócznię, pierwszy z prawej, gobkę na trzcinie. Pozostałe trzymają rączki złożone. Jeszcze wyżej, nad krzyżem, dwa aniołki trzymają miękko zwisające płótno z odbitą twarzą Pana Jezusa w koronie cierniowej.

Dla przeciwwagi pozornej klęski, Golgoty, na stropie widnieje Zmartwychwstanie. Nad kamieniami grobu widzimy postać młodego, pełnego życia Jezusa Chrystusa z chorągwią symbolizującą tryumf i zwycięstwo. Dookoła świat nadprzyrodzony, aniołki adorujące cud zmartwychwstania.

Ściana północna prezbiterium poświęcona jest Duchowi Świętemu. Najwyżej widzimy scenę Zwiastowania. Zstępujący z nieba Archanioł Gabriel pozdrawia zamyśloną Najświętszą Maryję Pannę. „Ave Maria, Gratia Plena”śpiewają radosne aniołki.

Pion jasnego światła łączy górną scenę z wyobrażeniem Zesłania Ducha Świętego. Matka Boża i apostołowie odziani są w białe szaty. Obraz pełen ruchu, radości i zaskoczenia. Przyszedł Pocieszyciel. Napełnił ich serca, ubogacił dusze, umocnił wiarę, rozniecił zapał by mogli iść na cały świat i nauczać. Dobre drzewo wydaje dobre owoce, takie symboliczne, duże drzewo zamyka u dołu całą kompozycję.

Poniżej czterej ewangeliści: Mateusz, Marek, Łukasz i Jan piszący pod natchnieniem Ducha Świętego ewangelię, Dobrą Nowinę o Bożej miłości i odkupieniu. Towarzyszą im ich symbole.

Głównym motywem ściany południowej prezbiterium jest wizja Apokalipsy św. Jana. Czytamy w niej o „Niewiaście obleczonej w słońce”. Madonna Apokaliptyczna, Matka Kościoła w złocistej mandroli, na półksiężycu, z dzieciątkiem na ręku. Dzieciątko w rękach matki trzyma jabłko, a matka gałązkę róży.

Dookoła na planie reckiego krzyża występują dziecięce postacie aniołków grających na przeróżnych instrumentach. W górnym medalionie dwa aniołki trzymają koronę.

Tęcza architektoniczna łączy prezbiterium z nawą i swą polichromią łączy Stary Testament z Nowym, tęsknotę do Zbawiciela i życie Zbawiciela.

„Spuście nam na ziemskie niwy…”. Od wieków ludzkość wygląda Odkupiciela, który zmazałby winy i mógłby dać życie wieczne. Prorocy Starego Testamentu oczekiwali i przepowiadali Zbawiciela – Izajasz Dawid, Jeremiasz, Micheasz, Daniel i Ezechiel. Ich wizje i proroctwa przedstawiają malowidła na tęczy. Poniżej Abel, Adam Izaak, Nowe, Melchizedech, Jonasz i Abraham – figury zbawiciela, który miał nadejść. I przyszedł…

W „Nawiedzeniu”, „Bożym Narodzeniu”, „Ofiarowaniu” i „Znalezieniu”, w radosnych tajemnicach różańca świętego przedstawionych na stropie nawy brakuję sceny „Zwiastowania”. Jest to celowy zabieg projektantek, gdyż zwiastowanie odbywa się w życiu chrześcijan każdego dnia.

Ściany nawy dekorują monumentalne kompozycje ujęte w formie przypominającej arrasy. Na północnej ścianie Chrzest Pana Jezusa w Jordanie. W błękitnych wodach Jordanu stoi Pan Jezus Oblewany przez Jana wodą z muszli. Na obu brzegach zebrali się różni ludzie, którzy przyszli nad Jordan, gdzie nauczał Jan. Teraz stanęli zaskoczeni, gdyż usłyszeli głoś „Oto syn mój umiłowany, Jego słuchajcie”. Nad wszystkimi unosi się w aureoli światła Duch Święty w postaci gołębicy.

Dwa górne sąsiadujące obrazy przedstawiają przebywającego na pustyni, przed wypełnieniem się jego misji, Jezusa, oraz św. Jana Chrzciciela, który obrał życie pustelnika. U dołu zaś rozmowa z Samarytanką przy studni i rozmowa z Nikodemem. Obie postaci pragną łaski, która oczyszcza jak woda.

Ten właściwy obraz Chrztu Świętego zamykają wzdłuż prawej i lewej strony sceny ze Starego Testamentu: Mojżesza uderzającego laską w skałę, z której wypłynęła woda; wygnanych przez Abrahama Hagarę i Ismaela uratowanych dzięki wodzie ze studni; wodę wypływającą u stóp świątyni, dającą życie roślinom oraz rozstępujące się Przed Arką Przymierza wody Morza Czerwonego.

Ściana południowa przedstawia Pana Jezusa jako dobrego Pasterza. Pasterzowanie rozumie się jako miłość do ludzi. Stary Testament opowiada o Danielu, Dawidzie, Baalamie proroku, a w Nowym Jezus mówi „Jam jest Pasterz dobry (…) Dobry Pasterz życie swoje daje za owce swoje (…) znam owce moje, a one mnie znają (…) I inne owce mam, które nie są z tej owczarni i te musze przyprowadzić.”

Centralny obraz przedstawia młodzieńca trzymającego na racach owce – Dobry Pasterz, dookoła którego wśród dekoracyjnych krzewów pasą się białe owieczki.

Ostatnia wieczerza „nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”. U góry na tęczy, pod samym stropem znajduje się wieczernik. Malowidło przedstawia duży stół nakryty białym obrusem. Przy stole Jezus oraz apostołowie, świadkowie ustanowienia przez pana Sakramentu Eucharystii. Pożegnanie z uczniami. Wiele myśli naprzód i wstecz. Tak niedawno pierwszy Cud w Kanie Galilejskiej (przedstawiony po lewej stronie). Na prośbę Maryi Jezus przemienia wodę w wino, dziś przemienia wino w krew… swoją krew, na znak nowego przymierza z Boga z ludźmi. Za chwilę Ogrójec, modlitwa, samotności pojmanie przedstawione po prawej stronie.

Kościół dookoła obiegają stacje drogi krzyżowej. Stacje przedstawiają samego Pana Jezusa z Krzyżem. Towarzysza mu stale dwa ptaszki, szczygiełki, które według legendy starały się ulżyć jego męce i wyciągały kolce z korony cierniowej. Jezusowi towarzyszą także kwiaty. Ludzie obdarowani przez niego łaskami i cudami opuścili go i skazali na śmierć.

Drogę rozpoczyna wrogi tłum oczekujący na wyrok Piłata, który osądza Chrystusa. Rozbrzmiewa stara pieśń: „Rozmyślajmy dziś wierni Chrześcijanie, / Jako Pan Chrystus za nas cierpiał rany, / Od pojmania nie miał odpocznienia / Aż do skonania…”

Jedynymi życzliwymi ludźmi w drodze Pana Jezusa są: Szymon, Weronika, Plączące niewiasty oraz Matka z uczniem Janem, którzy towarzyszą Chrystusowi przy krzyżu. Drogę kończą trzy Marie, które pójdą w niedziele o świcie z wonnościami do grobu Pana.

Ściana zachodnia przedstawia Drzewo Jessego i Zaśnięcie Matki Bożej. Najpiekniejsz,e najradośniejsze, najspokojniejsze i najszczęśliwsze było spotkanie Matki Bożej z Bogiem. Najpiękniejsza, najlżejsza jej śmierć, zaśnięcie, kiedy została z duszą i ciałem wzięta do nieba.

Maryja zasnęła na wieki, śpi spokojnie, szczęśliwa. Jej duszę trzyma Syn, oczekują jej Bóg i Duch Święty – cała Trójca Święta. Poniżej posłania Matki Bożej ktoś śpi na pniu drzewa. Jego gałęzie obejmują posłanie Maryi, rozstają się wysoko i wiją w obie strony bujnie, pięknie, dekoracyjnie, pełne liści, owoców pną się aż po sam strop i rozchodzą na przeciwne strony na szerokości ok. 14m. Wśród nich w medalionach namalowane popiersia. Ten spoczywający wrośnięty jakby w pień to Jesse, ojciec króla Dawida. Postacie w medalionach to symbolicznie ujęci jego potomkowie, przodkowie Matki Bożej i Chrystusa z rodu Dawida.